W przedświątecznym zgiełku i ferworze zakupów można wiele przeoczyć. Wszędzie tłumy klientów próbujących w ostatniej chwili kupić prezenty, długie kolejki do kas, przepychanki przy wyjątkowo atrakcyjnych promocjach. Przecież wszyscy musimy zdążyć, żeby każdy otrzymał prezent, żeby w święta niczego nie zabrakło...Do takich wniosków najwyraźniej doszedł klient drogerii Natura, który ze stoickim spokojem wybrał z półki potrzebny mu asortyment, po czym płacąc wykonał dość dziwną machinację. W efekcie wygląda na to, że zakupy wyszły mu prawie za darmo. Sytuację opisała pracownica drogerii.czytaj