Autokar z turystami nie ma szans wjechać pod sam hotel. Wszędzie ciężki sprzęt, hałas, kurz i brak możliwości dojazdu. Goście widząc koparki pod oknami skracają pobyt. Dziwią się, że muszą płacić opłatę klimatyczną. - Jest bałagan i brak skoordynowanej pracy – twierdzi właścicielka Hotelu Staromiejski.czytaj






















