Kiedy turyści pojawili się w małym, wtedy 20- tysięcznym, miasteczku, po ulicy nie można było swobodnie przejść, a w sklepach wszystkiego brakowało. Chyba trochę z irytacji zaczęliśmy tych ludzi nazywać „stonką” - wspomina dawne Świnoujście Andrzej Ryfczyński, świnoujski fotograf. czytaj




















