Sformowano ją z dwóch, dość niechętnie patrzących na siebie, letnich szkół oficerskich – Związku Strzeleckiego i Drużyn Strzeleckich. „Mało myśmy się znali, byliśmy licho ubrani, drużyniakom brakowało dużej ilości spodni wojskowych, nikt nie miał płaszcza” – opowiadał jeden z żołnierzy Pierwszej Kompanii Kadrowej. – „Trudno jednak opisać jak wielki był nasz entuzjazm. Większość kolegów wyrzucała lub rozdawała wszystko, w przekonaniu, że wychodzimy na wojnę. Śpiewano i cieszono się.” Gromada ułanów i strzelców. Kto mógłby uwierzyć, że przyniosą wolność narodowi przez półtora wieku przybitemu jarzmem potęgi trzech zaborców? A jednak. To właśnie dzięki nim i człowiekowi, który przekonał ich, że wiara czyni cuda dziś świętujemy jeden z najważniejszych dni w naszej wspólnej historii. I mamy powody do radości i dumy!czytaj






















