POGODA

Reklama

Wydarzenia

ikamien.pl • Środa [25.02.2026, 15:44:56] • Międzyzdroje

„Lodowa Mila w Arktyce jest moja” czyli spotkanie autorskie z Leszkiem Naziemcem

„Lodowa Mila w Arktyce jest moja” czyli spotkanie autorskie z Leszkiem Naziemcem

fot. Organizator

24 lutego 2026 r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Międzyzdrojach odbyło się spotkanie autorskie z Leszkiem Naziemcem, fizjoterapeutą, psychologiem, tłumaczem, podróżnikiem i pionierem dzikiego zimowego pływania. Jest również autorem książek „Dzikie pływanie”, „Dzikie dziecko” czy „Ujście”.

Leszek Naziemiec podczas spotkania opowiedział o swojej wyprawie na Alaskę, którą określił jako jedną z najbardziej satysfakcjonujących. Pierwotny plan przepłynięcia potężnej rzeki Yukon, zrodzony w 2015 roku, początkowo upadł z powodu trudności logistycznych i finansowych. Pomysł powrócił jednak dzięki dofinansowaniu na film dokumentalny, co pozwoliło na zorganizowanie profesjonalnej ekspedycji z zespołem asekuracyjnym.

Celem było pokonanie 250-kilometrowego, dzikiego odcinka rzeki między miejscowościami Eagle a Circle. Wyprawa trwała cztery i pół dnia, podczas których podróżnik spędzał w wodzie po kilkanaście godzin dziennie z przerwami. Temperatura wody wahała się od 12 do 20°C. Jak tłumaczył, przy 12–13°C organizm wchodzi w hipotermię. Rzeka jednak osiągała średnio 16°C, wiedział więc że był w stanie płynąć kilka dni.

„Lodowa Mila w Arktyce jest moja” czyli spotkanie autorskie z Leszkiem Naziemcem

fot. Organizator

Opowieść z Alaski była pełna anegdot, które mroziły krew w żyłach, ale i bawiły. Największym lękiem autora były niedźwiedzie grizzly, ale mimo strachu i ciągłej czujności udało się uniknąć z nimi spotkania. Autor opowiadał także o początkowym zwątpieniu, gdy brzeg rzeki w miejscu startu okazał się grząskim, nieprzebytym bagnem, grożąc fiaskiem całej wyprawy. Na szczęście udało się znaleźć dogodne wejście do wody.

W pamięci zapisały się również monumentalne krajobrazy, niekończące się pasma górskie, rozlewiska przypominające jeziora, które w lipcowym słońcu nagrzewały wodę niemal przez całą dobę. Autor podkreślał, że największym odkryciem była dla niego nie sama dzikość przyrody, lecz spotkania z ludźmi. Przyznał, że właśnie niedosyt tych relacji sprawił, iż planując kolejne wyprawy, chce poświęcić im więcej czasu.

Zanim jednak Leszek Naziemiec dotarł na Alaskę, swoje umiejętności szlifował na polskich rzekach, które okazały się surowymi, ale skutecznymi nauczycielkami. Wspominał jedną z pierwszych prób zimowego pływania w Odrze we Wrocławiu. Nagłe załamanie pogody i spadek temperatury do -13°C sprawiły, że przeprawa stała się dramatyczną walką o przetrwanie. Jeden z uczestników, mimo „mocnej głowy”, ale bez odpowiedniej adaptacji organizmu, doznał głębokiej hipotermii i amnezji. Ta historia stała się dla autora przestrogą, jak ważna jest pokora i stopniowe przygotowanie, a nie tylko siła woli.
Autor opowiedział również o swojej przeprawie przez Wisłę, którą wraz z kolegą przepłynął etapami w ciągu dwóch i pół roku. Niestety na pewnym odcinku o mało nie został wciągnięty przez rury prowizorycznego mostu. Skończyło się trzema złamaniami rzepki, ale mimo tego dokończył projekt.

Następnie opowieść przeniosła się w rejony polarne. Autor opisał wyprawę na Spitsbergen w 2017 roku, której celem było przepłynięcie „Lodowej Mili” (1609 m w wodzie o temperaturze poniżej 5°C) w Arktyce. Zwieńczeniem spotkania była relacja z Antarktydy, gdzie wziął udział w zawodach na dystansie jednego kilometra w wodzie o temperaturze -1,2°C. Przygotowania do tego wyzwania obejmowały m.in. treningi w przemysłowej chłodni i kąpiele w beczce z wodą o ujemnej temperaturze. Na miejscu największym zagrożeniem nie były niedźwiedzie, lecz lamparty morskie, niezwykle szybkie i skuteczne drapieżniki. Mimo ekstremalnych warunków i ogromnego ryzyka, zawody udało się przeprowadzić, a Leszek Naziemiec zajął w nich wysokie, piąte miejsce, co było dowodem jego doskonałego przygotowania.

„Lodowa Mila w Arktyce jest moja” czyli spotkanie autorskie z Leszkiem Naziemcem

fot. Organizator

Spotkanie z Leszkiem Naziemcem było czymś więcej niż tylko relacją z ekstremalnych wypraw. Była to głęboka, osobista opowieść o poszukiwaniu własnych granic, o sile adaptacji organizmu i psychiki, a przede wszystkim o pokorze wobec potęgi natury. Autor udowodnił, że pasja połączona z wiedzą, rozsądkiem i latami treningu pozwala realizować najbardziej śmiałe marzenia, a dzika przyroda, nawet w swej najgroźniejszej odsłonie, może stać się dla człowieka partnerem i nauczycielem.

Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom oraz Międzyzdrojskiemu Stowarzyszeniu „Rodzina” za sfinansowanie spotkania. Miłą niespodzianką dla autora okazał się portret wykonany przez mieszkankę gminy, Krystynę Marzec, za co również serdecznie dziękujemy.


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl
■ Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiada w sobotę wystąpienie marznących opadów deszczu i mżawki w całym województwie zachodniopomorskim ■ Kwalifikacja wojskowa 2026 w powiecie kamieńskim zaplanowana jest na 16 lutego – 2 marca. Mieszkańcy gmin Dziwnów, Golczewo, Kamień Pomorski, Międzyzdroje, Świerzno i Wolin stawią się przed komisją w Starostwie Powiatowym w Kamieniu Pomorskim przy ulicy Wolińskiej 7b ■