W październiku 2025 roku GDOŚ skierowała do konsultacji publicznych projekt dokumentu „Wytyczne dotyczące wpływu lądowych farm wiatrowych na ptaki”. Zdaniem Lewiatana, propozycje zawarte w dokumencie budziły poważne zastrzeżenia – zarówno naukowe i praktyczne, jak i formalnoprawne. Lewiatan zgłosił liczne uwagi i wskazał na potrzebę szerokiej, pogłębionej debaty. Według przedsiębiorców zapisy mogłyby wprowadzić arbitralne bariery administracyjne, które w praktyce zablokowałyby lub mocno spowolniły inwestycje w energetykę wiatrową, stojąc w sprzeczności z celami polityki energetycznej i rozwoju gospodarczego kraju.
Po kilku miesiącach GDOŚ zorganizowała w trybie pilnym spotkanie konsultacyjne, zapraszając do udziału jedynie po jednym ornitologu z poszczególnych środowisk. Zakres rozmów wykraczał jednak poza kwestie stricte przyrodnicze, a uczestnicy nie otrzymali pełnej, zaktualizowanej wersji projektu wytycznych. Zaprezentowano jedynie wybrane fragmenty dokumentu, co uniemożliwiło rzetelną ocenę jego wpływu na branżę. Tymczasem GDOŚ planuje rozpoczęcie stosowania wytycznych już w marcu.
– Zakres proponowanych rozwiązań, w szczególności rozległe obszary wyłączeń inwestycyjnych, sztywne bufory przestrzenne oraz istotne rozszerzenie obowiązków monitoringowych, wykracza poza kwestie ochrony przyrody i może w praktyce prowadzić do znaczącego ograniczenia rozwoju lądowej energetyki wiatrowej w Polsce.
Dokument był przygotowywany i procedowany z pominięciem kluczowych resortów, co stoi w sprzeczności z rządowymi zapowiedziami usprawniania inwestycji w odnawialne źródła energii.
Projekt wymaga pogłębionej analizy pod kątem proporcjonalności i zgodności z celami transformacji energetycznej, bezpieczeństwa energetycznego oraz rozwoju gospodarczego. Branża wiatrowa już dziś działa w oparciu o bardzo rygorystyczne standardy środowiskowe, często bardziej restrykcyjne niż w innych sektorach przemysłu. Wprowadzanie kolejnych ograniczeń może skutecznie zahamować rozwój tego segmentu rynku – ostrzega Paulina Grądzik, zastępczyni dyrektora departamentu energii i GOZ Konfederacji Lewiatan.
Konfederacja Lewiatan apeluje o rzetelną ocenę skutków proponowanych wytycznych, realne włączenie właściwych resortów w dalsze prace nad dokumentem oraz przesunięcie terminu ich wejścia w życie do czasu przeprowadzenia otwartej i rzetelnej debaty.
Lewiatan liczy, że rząd dostrzeże zarówno skalę potencjalnych barier, jak i nieprawidłowości w procesie konsultacyjnym, a następnie podejmie działania zmierzające do wypracowania kompromisowych rozwiązań, które pogodzą wysokie standardy ochrony przyrody z dalszym rozwojem odnawialnych źródeł energii.
Uwagi do wytycznych ma również Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej – organizacja zebrała je na ponad 100 stronach. Niepokój PSEW budzą m.in. zalecenia dotyczące wymaganych buforów od lasów, gniazd, terenów zalewowych czy wykluczenia lokalizacji farm wiatrowych na łąkach i pastwiskach. Według organizacji mogłoby to prowadzić do utraty potencjału dla wiatraków na poziomie 43,5 proc.
- Projekt wytycznych zleconych przez GDOŚ to wyraźna próba administracyjnego zatrzymania rozwoju lądowej energetyki wiatrowej w Polsce. Zamiast być narzędziem ochrony przyrody, dokument staje się instrumentem blokowania inwestycji i tworzenia sztucznych barier regulacyjnych - ich stosowanie w praktyce może doprowadzić do całkowitego paraliżu procesu inwestycyjnego. Wbrew deklarowanym celom ochrony środowiska, projekt ten szkodzi zarówno naturze jak i gospodarce, gdyż spowalnia zieloną transformację, ogranicza potencjał OZE i oddala Polskę od realizacji celów klimatycznych. Ponadto, dokument ten został przygotowany bez udziału niezależnych ekspertów akademickich, co budzi poważne wątpliwości co do jego merytorycznej jakości – mówi Janusz Gajowiecki, prezes PSEW.
Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej


















