ikamien.pl • Poniedziałek [18.02.2013, 07:32:54] • Kamień Pomorski
O powojennych losach kirkutu w Kamieniu Pomorskim cz. III

Likwidacja kirkutu w 1968 r. (autor nieznany, AF MHZK)( fot. Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej
)
Na podstawie zachowanych materiałów archiwalnych można stwierdzić, że do swego rodzaju ofensywy Prezydium PRN, w sprawie likwidacji kamieńskiego cmentarza żydowskiego przygotowywanej od 1963 r., doszło dopiero pięć lat później. Można chyba przypuszczać, że nie bez znaczenia dla przyspieszenia w tej sprawy była ówczesna sytuacja polityczna w kraju po wydarzeniach Marca.
12 kwietnia 1968 r. specjalna pięcioosobowa komisja, złożona z przedstawicieli Prezydium PRN, Miejskiej Rady Narodowej oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, przeprowadziła oględziny cmentarza. Stwierdziła, że nie remontowany od 1945 r. cmentarz znajdował się „w stanie zupełnej dewastacji”. Otaczający go mur odcinkami groził zawaleniem, co ewentualnie byłoby równoznaczne „z obsunięciem się skarp na tereny przyległych ulic [Mickiewicza, Rejtana, Chrobrego – MHZK]”. W porównaniu z opisem cmentarza sprzed pięciu lat zrewidowano pogląd na datę ostatniego pochówku. Na podstawie zachowanych macew stwierdzono, iż miało to miejsce 13 kwietnia 1927 r. Płyty z datą 27 lutego 1931 r. po, jak czytamy w protokole oględzin, „niezwykle starannych poszukiwaniach” komisja nie odnalazła. Kirkut miał sprawiać „bardzo przygnębiające wrażenie” nie tylko w wyniku dewastacji, ale także swym „specyficznym usytuowaniem” w odległości dziesięciu metrów od „Steńki”, będącej wówczas nowym lokalem gastronomiczno-rozrywkowym. Komisja wnioskowała by, jak czytamy, „odpowiednie czynniki” po raz kolejny wystąpiły o zgodę na likwidację cmentarza i jego przeznaczenie na cel zatwierdzony planem ogólnym zabudowy przestrzennej miasta, jakim była budowa „bezkolizyjnego skrzyżowania zbiegu ulic Rejtana, Chrobrego, Jedności Narodowej, Armii Czerwonej i Mickiewicza” z jednoczesnym poszerzeniem wylotu tej ostatniej.

3 kwietnia 2008 r. - uroczyste odsłonięcie głazu upamiętniającego cmentarz ( fot. Elżbieta Kucharska
)
Ustalenia komisji, co do określenia daty ostatniego pochówku na rok 1927, przyśpieszyły zapewne o trzy lata likwidację cmentarza. Okres 40 lat, jaki upłynął od tego wydarzenia, nie wymagał już konieczności przeprowadzenia ekshumacji. Pismem z 23 kwietnia 1968 r. Prezydium PRN prosiło Ministerstwo Gospodarki Komunalnej o zgodę na przeznaczenie na inny cel „terenu po zamkniętym cmentarzu żydowskim”. Przyczynę rozbieżności wizji lokalnej przeprowadzonej 12 kwietnia z tą sprzed pięciu lat tłumaczono możliwością mylnego, „na skutek zupełnego zniszczenia płyt nagrobkowych”, odczytania daty 27.02.1921 jako 27.02.1931. Co ciekawe, w piśmie do resortu jako datę ostatniego pochówku wymieniono datę 13 kwietnia 1926 r., co nijak miało się do ustaleń wizji lokalnej z 12 kwietnia. Prezydium odniosło się także do zarzutów Urzędu do Spraw Wyznań, iż uzgodnienie likwidacji z Towarzystwem Społeczno–Kulturalnym Żydów w Szczecinie nie stanowi „zabezpieczenia przed protestami” tego środowiska pisząc, że „sformułowanie takie mija się z prawdą, bowiem [...] Oddziały Towarzystwa Społeczno–Kulturalnego Żydów w Polsce są reprezentatywnymi organami społeczności żydowskiej w naszym kraju”. Powtórzone zostały „szczególnie ważne względy” przemawiające za przeznaczeniem na inny cel terenu cmentarnego. Niezwłocznego usprawnienia wymagała infrastruktura drogowa w tym rejonie, gdzie w okresie od 1963 do 1968 r. miało dojść do siedmiu „poważnych wypadków drogowych”. Miejsce to zostało uznane za „najbardziej niebezpieczny punkt w mieście”. Jak pisano: „wąski wlot w ulicę Mickiewicza od strony skrzyżowania stanowi niebezpieczeństwo dla pojazdów, a w szczególności przechodniów, gdyż istniejący tu zakręt zmniejsza pole widzenia do kilku metrów, natomiast chodnik o szerokości 0,7 m. zmusza przechodniów do schodzenia na jezdnię”. Dodatkowo zrujnowany cmentarz znajdujący się w centrum miasta stanowił, jak skarżyło się Prezydium, „podstawę do formułowania krzywdzących nas jako gospodarzy powiatu opinii o rzekomym braku gospodarności i troski o poprawę wyglądu estetycznego miasta”.

Pamiątkowy obelisk z 1996 r. (fot. Teresa Wójtowicz, AF MHZK)( fot. Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej
)
W odpowiedzi na powyższe pismo resort uzależnił decyzję od przesłania, w porozumieniu z Wydziałem ds. Wyznań Prezydium WRN, „uzasadnionego stanowiska szczególnie pod kątem terminowej realizacji inwestycji na terenie pocmentarnym”. Wydział orzekł, że w przypadku upłynięcia 40 lat od ostatniego pochówku na cmentarzu „użycie terenu cmentarza na inny cel może nastąpić bez porozumienia z resortem wyznań”.
10 września w gabinecie Przewodniczącego Prezydium PRN na spotkaniu przedstawicieli PRN, MRN oraz Komitetu Powiatowego PZPR, z udziałem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, postanowiono, że „za zgodą władz należy rozebrać cmentarz żydowski z otaczającym go murem”. Zadanie rozbiórki powierzono MPGK. Nazajutrz zaś, w swej uchwale, Prezydium PRN postanowiło przeznaczyć teren pocmentarny na inny cel. Podmiotem odpowiedzialnym za realizację powyższej uchwały uczyniono Prezydium MRN. Poparto ją dwunastoma pozytywnymi opiniami odpowiednich instytucji. Wraz z wymienioną wyżej uchwałą Prezydium PRN sprawa cmentarza została zamknięta na blisko trzydzieści lat.
Niestety nie wiemy kiedy dokładnie przystąpiono do ostatecznej likwidacji kirkutu. Jak dotąd, w trakcie prowadzonych przez Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej badań, nie natrafiliśmy na sprawozdanie czy jakikolwiek inny dokument odnoszący się do jej przebiegu. Niektórzy z pamiętających ją mieszkańców wspominają po latach, że miała odbywać się w nocy, a przeprowadzającemu ją MPGK, jak i władzom powiatowym, zależało na jak najszybszym jej zakończeniu. Pewnym jest, że znajdujący się na wzniesieniu teren cmentarza został zrównany. Elementy nagrobków, macewy i kości ludzkie zostały wywiezione. Być może trafiły na gruzowisko przy szosie gryfickiej. Istnieją też relacje, według których macewy trafić miały na teren dzisiejszej promenady.