ikamien.pl • Poniedziałek [06.07.2026, 17:57:00] • zachodniopomorskie

Skarbówka poluje na gastronomię? Świnoujski biznes ma dość, Artur Łącki ostro uderza w Ministra Finansów!

Skarbówka poluje na gastronomię? Świnoujski biznes ma dość, Artur Łącki ostro uderza w Ministra Finansów!

fot. Sławomir Ryfczyński

Po ostatnich doniesieniach o bezwzględnej nagonce skarbowej na gastronomię w Szczecinie, do naszej redakcji rozdzwoniły się telefony. Kontaktowali się z nami głęboko poruszeni i zdenerwowani właściciele oraz pracownicy lokalnych lokali ze Świnoujścia. W naszym mieście gastronomia to w ogromnej mierze biznesy rodzinne, budowane latami z ciężkich oszczędności. Dziś ten mały, lokalny biznes jest osaczony biurokracją i obowiązkami na równi z wielkimi korporacjami. W szczycie sezonu dramatycznie brakuje rąk do pracy, a właściciele łatają każdy wolny wakat, często sami stając za ladą czy na zmywaku. W takich realiach głośny skandal podatkowy w regionie przelał czarę goryczy, a w obronie mikroprzedsiębiorców ostro wystąpił poseł Artur Łącki. Jeden z liderów Koalicji Obywatelskiej na Pomorzu Zachodnim skierował do Ministra Finansów bezkompromisowe pismo, w którym punktuje metody skarbówki i przypomina o przedwyborczych obietnicach.

500 złotych mandatu za butelkę wody

Do zdarzenia, które zbulwersowało całe województwo zachodniopomorskie, doszło w nowo otwartym lokalu „Ciasto i Farsz”. W upalny dzień kontrolerzy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) postanowili sprawdzić czujność personelu. Wykorzystując chwilowe zamieszanie, upał oraz zwykłą ludzką życzliwość, kupili butelkę wody w momencie, gdy system kasowy był dopiero uruchamiany.
Gdy tylko pracownica podała napój przed ostatecznym zalogowaniem do kasy, urzędnicy natychmiast wyciągnęli bloczki i wystawili *mandat w wysokości 500 złotych.

Dla przedsiębiorców ze Świnoujścia, gdzie w szczycie sezonu ruch na stoiskach, promenadzie i w ogródkach gastronomicznych bywa gigantyczny, to jasny sygnał ostrzegawczy. W kuluarach przy promenadzie i nad Kanałem Piastowskim krąży dziś jedno fundamentalne pytanie: czy to jeszcze legalna weryfikacja przepisów, czy już bezduszna, urzędnicza pułapka na uczciwych ludzi?

Łącki punktuje absurdy kontroli: „To karykatura walki z szarą strefą!”

Poseł Artur Łącki w swoim oficjalnym oświadczeniu do szefa resortu finansów nie krył oburzenia. Choć zaznaczył, że w pełni szanuje trudną i odpowiedzialną służbę kontrolerów, która ma na celu ściganie prawdziwych przestępców podatkowych i ochronę budżetu, to w tym przypadku granica przyzwoitości została rażąco przekroczona.
Lider zachodniopomorskiej KO bezlitośnie punktuje największe absurdy tej sytuacji:

Marnowanie potencjału służb

Zamiast ścigać globalne korporacje wyprowadzające z kraju miliardy, KAS marnuje energię na nękanie mikroprzedsiębiorców za techniczne potknięcia.

Absurd logistyczny: W dobie restrykcyjnego systemu kaucyjnego każda plastikowa butelka podlega ścisłemu obiegowi i ewidencji. Teza, że personel chciał „ukryć” przed państwem obrót na kwotę kilku złotych, jest po prostu niedorzeczna – w normalnych warunkach woda zostałaby nabita zaraz po technicznym uruchomieniu systemu.

Uderzenie wizerunkowe: Robienie zorganizowanych prowokacji na pojedynczych produktach niszczy zaufanie obywatela do własnego państwa.
- Chcę to wyrazić jasno: szanuję ciężką i odpowiedzialną pracę kontrolerów skarbowych. [...] Ale robienie prowokacji na butelkę wody to nie jest walka z szarą strefą – to jej karykatura!” – grzmi poseł Artur Łącki w piśmie do Ministra Finansów.


Co z obietnicami dla biznesu? Świnoujście czeka na ruch ministerstwa
Co niezwykle istotne, zachodniopomorski parlamentarzysta wprost przypomniał ministrowi zapisy z programu wyborczego własnego ugrupowania. W słynnych „100 konkretach” Koalicji Obywatelskiej czarno na białym deklarowano przecież koniec z traktowaniem mikroprzedsiębiorców jak potencjalnych przestępców. Tymczasem rzeczywistość w naszym regionie zaczyna przypominać opresyjną mentalność rodem z PRL-u.

Artur Łącki domaga się od szefa resortu natychmiastowych zmian i wydania nowych, jasnych wytycznych dla KAS. W przypadkach oczywistych pomyłek technicznych, pośpiechu czy drobnych ludzkich potknięć urzędnicy powinni stosować pouczenia, a nie nakładać dotkliwe kary finansowe na ludzi, którzy swoją ciężką pracą budują budżet państwa i napędzają turystyczne Świnoujście.

Czy ta stanowcza interwencja poselska ostudzi zapał zachodniopomorskiej skarbówki i pozwoli naszym restauratorom spokojnie dokończyć ten i tak niezwykle trudny sezon? Oczekujemy od Ministerstwa Finansów konkretnych decyzji.

Źródło: https://ikamien.pl/artykuly/47127/