ikamien.pl • Piątek [23.01.2026, 09:45:56] • Międzyzdroje
„Będzie dobrze” – czyli spotkanie autorskie z Katarzyną Butowtt

fot. Organizator
Katarzyna Butowtt przez dekady była symbolem luksusu i sukcesu, a jej twarz stała się synonimem polskiego modelingu lat 80. i 90. Dziś zdejmuje maskę nieskazitelności. Podczas spotkania autorskiego promującego książkę „Oddycham, odkąd moi rodzice umarli” napisaną wspólnie z dziennikarzem magazynu „Viva” Wiktorem Słojkowskim, artystka opowiedziała o ciemnej stronie swojego życia, ale także o świecie mody, aktorstwie oraz o odnajdywaniu sensu w pomaganiu chorym dzieciom w Fundacji Dr Clown. Rozmowę przeprowadziła Andżelika Gałecka, Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Międzyzdrojach.
Kariera Katarzyny Butowtt rozpoczęła się w wieku 15 lat. Później m.in. z Lidią Popiel, Małgorzatą Niemen i Bogną Sworowską tworzyła elitarną grupę modelek, mimo to zachowuje duży dystans do swojej przeszłości zawodowej. Opisuje świat mody jako „wydmuszkowaty” i „jeden wielki biznes”, który jest piękny wizualnie, ale często pozbawiony głębszych wartości. Karierę w modelingu zakończyła w połowie lat 90., ale okazjonalnie wciąż można ją zobaczyć na pokazach mody. Autorka miała świadomość, że uroda i kariera w modelingu są ulotne i mogą się w każdej chwili skończyć. Dlatego mimo ogromnej ilości pracy, kładła wielki nacisk na edukację - ukończyła psychologię w Wydziale Filozofii Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie.

fot. Organizator
Autorka dorastała w domu, który z zewnątrz sprawiał wrażenie idealnego. Wykształceni rodzice: ojciec prawnik, matka ekonomistka dbająca o pozory i codzienność, były parawanem dla dramatu rozgrywającego się w czterech ścianach. Modelka przyznała, że w jej przypadku przemoc miała wiele twarzy: od fizycznej, która w latach 60. i 70. była społecznie akceptowaną „normą wychowawczą”, po równie dotkliwą przemoc psychiczną.

fot. Organizator
„Rodzice po prostu mnie lekceważyli, nie kochali, nie przytulali, nie wspierali i nie akceptowali. Wiedziałam, że im przeszkadzam” - wyznała Katarzyna Butowtt. Dodatkowo starsza siostra od dzieciństwa przejawiała wobec niej ogromną niechęć. Autorka przez lata tkwiła w roli opiekunki, próbując ratować siostrę zmagającą się z chorobą alkoholową. W ten sposób przez 40 lat utknęła w pułapce współuzależnienia, nieustannie trwając przy siostrze i rodzicach, którzy nigdy nie dali jej poczucia bezpieczeństwa. To poczucie „lojalności wobec oprawcy jest jednym z najtrudniejszych łańcuchów do zerwania”.