Właścicielka próbowała w niedzielę uruchomić swój samochód. Doszło do nieoczekiwanego zapalenia instalacji pojazdu w komorze silnika.
- Działania właścicieli w znacznym stopniu ograniczyły rozprzestrzenianie ognia lecz nie doprowadziły do jego ugaszenia – tłumaczy mł. bryg. Daniel Kowaliński z PSP w Kamieniu Pomorskim. - Strażacy z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Kamieniu Pomorskim zastali samochód wypchnięty z prowizorycznej wiaty, natychmiast podjęli działania w celu podniesienia maski z nad komory silnika z jednoczesnym podawaniem mgły wodnej z prądownicy szybkiego natarcia – dodaje.
Spalił się silnik oraz przód pojazdu.