Zakończenie IV edycji Międzyzdrojskiej Ligi Biegowej 2025/2026
Droga Krzyżowa w Żółwiej Błoci. Misterium w ruinach, które wciąga i nie pozwala pozostać obojętnym
Żmurkiewicz i „żółta kartka” ewidencyjna członka ORMO
Dokument, który miał zniknąć, dziś potwierdzony i prawdziwy
ASF na wyspie Wolin. Potwierdzono chore dziki, kolejne próbki w laboratorium
Dziki zginęły na drodze DW103. Weterynaria pobrała próbki do badań
Pobicie ucznia w szkole w Dargobądzu. Sprawą zajmie się sąd rodzinny
Niezwykłe zjawisko na niebie nad Świnoujściem: „kosmiczny wir” uwieczniony na zdjęciu
» Strona Główna» Wydarzenia » Żmurkiewicz i „żółta karta” ewidencyjna członka ORMO. Dokument, który miał zniknąć, dziś potwierdzony i prawdziwy. Zobacz film!
Żmurkiewicz i „żółta karta” ewidencyjna członka ORMO. Dokument, który miał zniknąć, dziś potwierdzony i prawdziwy. Zobacz film!
fot. Sławomir Ryfczyński
Jeszcze w 2022 roku Janusz Żmurkiewicz publicznie podważał autentyczność tzw. „żółtej karty” z ewidencji ORMO. Dziś sytuacja wygląda inaczej - sam przyznaje, że otrzymał odznakę wpisaną w tym dokumencie. To zmienia sposób patrzenia na sprawę i rodzi pytania o słowa byłego prezydenta Świnoujścia.
Sprawa, która przez lata budziła emocje i kontrowersje, wraca z nową siłą. I tym razem nie chodzi już o interpretacje czy przypuszczenia, ale o fakty.
Kluczowy jest dokument - karta ewidencyjna członka ORMO, w której widnieje wpis dotyczący Janusza Żmurkiewicza oraz adnotacja o przyznaniu „brązowej odznaki za porządek publiczny”, wraz z numerem rozkazu: 363-1-88.
To właśnie ta tzw. „żółta karta” była w listopadzie 2022 roku przedmiotem publicznych wypowiedzi byłego prezydenta. Wówczas sugerował, że dokument jest niewiarygodny, a nawet że podobne druki można bez problemu kupić. O odznace przemilczał.
fot. IPN
Dziś sytuacja wygląda inaczej.
Z ust samego Janusza Żmurkiewicza pada potwierdzenie - odznaka została przyznana, dokument istnieje, a wpis nie jest przypadkowy. Co więcej, były prezydent pamięta okoliczności jego powstania.
To oznacza jedno: dokument, który wcześniej budził wątpliwości, dziś nie jest już kwestionowany.
fot. IPN
Próba usunięcia wpisu z IPN -u przez Żmurkiewicza
Istotny jest także wątek działań podjętych jeszcze przed konferencją z listopada 2022 roku.
4 października 2022 r., za pośrednictwem swojego pełnomocnika, Janusz Żmurkiewicz złożył do Instytutu Pamięci Narodowej formalny wniosek o wykreślenie zapisu ewidencyjnego z IPN-u.
Dokument nie pozostawia wątpliwości co do intencji - chodziło o usunięcie informacji o figurowaniu w kartotece ORMO.
Tymczasem w czasie późniejszej konferencji publicznej w listopadzie 2022r, Żmurkiewicz mówił wtedy o czymś innym:
„W związku z powyższym wystąpiłem do IPN-u 4 października, wystąpiłem do IPN-u, aby skorygował ten zapis mówiący o tej jednej kartce papieru, tej karcie ewidencyjnej członka ORMO…”
Różnica pomiędzy „wykreśleniem” a „skorygowaniem” jest zasadnicza, a z tego dokumentu wynika wprost.
Odpowiedź IPN: wpis pozostaje
Instytut Pamięci Narodowej odpowiedział 26 października 2022 roku jednoznacznie - wpis nie może zostać usunięty.
W odpowiedzi czytamy:
„Powyższe oznacza, że wszelkie materiały zgromadzone w zasobie IPN, o ile dotyczą osoby publicznej, obowiązkowo podlegają publikacji, a wpis w tym zakresie nie podlega uznaniowości IPN.”
IPN wskazał jednocześnie, że możliwe jest jedynie dołączenie własnych wyjaśnień lub uzupełnień - natomiast same dokumenty pozostają bez zmian.
fot. Urząd Miasta Świnoujście
Dokument, który mówi sam za siebie
W sprawie kluczowe są dziś fakty:
- istnieje karta ewidencyjna członka ORMO z imieniem i nazwiskiem Janusza Żmurkiewicza,
- dokument zawiera wpis o przyznanej odznace, wraz z numerem rozkazu,
- sam zainteresowany potwierdza dziś, że odznakę otrzymał,
- IPN już wcześniej w 2022 roku odmówił usunięcia wpisu i potwierdził jego archiwalny charakter.
W praktyce oznacza to, że dokument, który wcześniej był podważany, dziś funkcjonuje jako autentyczny element archiwum.
Sprawa nadal w Sądzie
Równolegle nadal trwa spór sądowy pomiędzy Januszem Żmurkiewiczem, a redaktorem naczelnym i właścicielem portalu iswinoujscie.pl. To dopiero połowę postępowania.
Jednak niezależnie od jego przebiegu, jedno jest dziś pewne - tzw. „żółta karta” nie zniknie z przestrzeni publicznej. Po 3 latach nie została usunięta, a jej treść znajduje potwierdzenie przez samego zainteresowanego.
Historia zatoczyła koło. Dokument, który miał być wątpliwy, stał się autentyczny i też kluczowym dowodem w sprawie.
fot. Urząd Miasta Świnoujście
Po zakończeniu tej konferencji w 2022 roku redakcja, o której była wówczas mowa, nie otrzymała żadnych dokumentów - mimo próśb nie przekazano żadnych materiałów redakcji. Jak wynika z relacji podczas konferencji, inne redakcje wtedy dokumenty otrzymały, natomiast w naszym przypadku dostęp do nich został całkowicie ograniczony. Dziś, po czasie i w świetle nowych ustaleń, możemy niektóre wreszcie, ujawnić w całości i z bardzo bliska i przedstawić opinii publicznej.
W kontekście tych ustaleń pojawia się też prosty postulat - skoro dziś były prezydent potwierdza posiadanie odznaki i jej wpisanie w ten dokument KARTA EWIDENCYJNA CZŁONKA ORMO z numerem rozkazu, warto byłoby, aby publicznie pokazał odznakę na swoim fb-u.
Publikacja odznaki, choćby w mediach społecznościowych, rozwiałaby wszelkie wątpliwości i pozwoliła jednoznacznie odnieść się do numeru rozkazu widniejącego na tzw. „żółtej karcie”.
Ale komuszek się sam wkopał. Na filmie ja nieznaju tej żółtej kartki. Dostał odznakę to i mógł współpracować, za darmo nikt nic nie dostaje. Ciekawe czy donosił na znajomych?
Ale co wstydzi się odznaki? :)
A to nie kłamstwo lustracyjne? Teraz się towarzysze wstydzą. W służbie narodu, prenumerował? No i pewnie kapował.
To jakim prawem w filmie twierdzi że nie współpracował, skoro ma kartę ewidencyjną członka ormo? Kłamczuszek?
wy jeszcze młodzi, to nie macie pojęcia co władza może zrobić żeby człowieka oczernić, murem za Żmurem!
Zapiera się
To żółte papiery jakieś
I co w związku z tym? Halo jakby był co najmniej członkiem Al-Kaidy
Takie czasy mamy że społeczeństwo nie odróżnia komuny od demokracji, zniewolenia od wolności, dobra od zła.
Ale komuszek się sam wkopał. Na filmie ja nieznaju tej żółtej kartki. Dostał odznakę to i mógł współpracować, za darmo nikt nic nie dostaje. Ciekawe czy donosił na znajomych?