ikamien.pl • Poniedziałek [02.12.2019, 13:58:41] • Kamień Pomorski

W KALF-ie bez zmian, faworyci na czele

W KALF-ie bez zmian, faworyci na czele

fot. Organizator

W niedzielę (01.12) rozegrano drugą kolejkę XXI edycji Kamieńskiej Amatorskiej Ligi Futstalu. Chociaż Aleksandria Team mocno napędziła strachu Repro Service Pol. to jednak w końcowym rozrachunku obrońca tytułu, jak dwaj pozostali faworyci tj. Medicina oraz KP PSP zgarnęli komplet punktów i dzięki temu przewodzą w ligowej tabeli.

W pierwszą niedzielę grudnia rywalizację rozpoczęło starcie Aleksandrii Team i Repro Service Pol. i chociaż początkowe minuty na to nie wskazywały, był to najbardziej zacięty pojedynek drugiej kolejki. Można powiedzieć, że w początkowo wszystko odbyło się zgodnie z planem. Repro po golu Daniela Sutora objęło prowadzenie i wygrało pierwszą część meczu. Drugie piętnaście minut rozpoczęło się od mocnego uderzenia drużyny w większości złożonej z zawodników oldbojów kamieńskiego Gryfa. Najpierw Stanisław Kuryłło wykorzystał rzut karny a potem po szybkiej kontrze Piotr Przybysz wyprowadził Aleksandrię na prowadzenie. Po tym fakcie obrońca tytułu rzucił się do huraganowych ataków, jednak przez długie minuty były one skazane na niepowodzenie. W końcu jednak się udało się. Najpierw Bartek Korzeniowski po składnej akacji całego zespołu najpierw wyrównał a potem Paweł Zabierek pewnie wykonując rzut wolny przechylił szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny. Trzeba jednak przyznać, że przy stanie 2:2 nie wiele brakowało a wynik mógł być odwrotny, bowiem Piotr Przybysz minimalnie chybił trafiając w słupek.

W KALF-ie bez zmian, faworyci na czele

fot. Organizator

W końcówce spotkanie zaostrzyło się a grająca ambitnie Aleksandria nie poddawała się i atakowała choć ostatnie kilkadziesiąt sekund musiała grać w osłabieniu,po drugiej żółtej karce swojego bramkarza Stefana Nawrockiego, który kilkanaście sekund wcześniej za nim otrzymał drugi kartonik obronił przedłużony rzut karny.

Reprezentujący Pizzerię z ul. Dworcowej zawodnicy mogli wyrównać, jednak zabrakło im szczęścia. Ostatecznie wynik meczu na sekundę przed końcem ustalił Mateusz Wróbel, który po kolejnym faulu tym razem pewnie wykorzystał przedłużony rzut karny.

W KALF-ie bez zmian, faworyci na czele

fot. Organizator

W kolejnych dwóch starciach emocji było już zdecydowanie mniej. Najpierw grający tylko z jednym rezerwowym Bosman Chomino bardzo pewnie rozprawił się z Diablo Team, wygrywając różnicą aż jedenastu goli (pięć trafień Matusza Saułdy i trzy Patryka Jankowskiego) a potem w starciu Auto-Naprawy Tycjan z Wysokiej Kamieńskiej z Mediciną, w bardzo podobnym wymiarze górą byli zawodnicy drużyny Karola Ptaka. Popularny „Doktor” mimo 61. lat na karku nawet zdobył gola na 8:0, dzięki czemu nie tylko poprawił swój wyczyn jako najstarszy gracz KALF-u, który trafił do siatki rywala, ale także zaprezentował swój okazały samolocik.

W ostatnim niedzielnym pojedynku pomiędzy KP PSP Kamień Pomorski i Zrywem Zamoście nie było już tak jednostronnie jak w poprzednich dwóch starciach. Mimo, że strażacy prowadzili po golu Damiana Kraszewskiego to jednak przed długie fragmentu meczu Zryw pozostawał w grze. Stało się tak trochę za sprawą problemów ze skutecznością najlepszego strzelca ligi Bartka Wacha, który w pierwszej połowie nie mógł znaleźć drogi do bramki rywala. Warto jednak podkreślić, że Zryw miał też swoje szanse, które nawet dwie wykorzystał (gola na 1:2 zdobył Bartłomiej Juszczak a potem 2:4 Daniel Szymański). Ostatecznie, gdy jednak Bartek Wach „odpalił” dokładając do swojej kolekcji kolejne trzy trafienia i jedną asystę Strażacy pewnie wygrali 7:2 i obronili fotel lidera.

Źródło: http://ikamien.pl/artykuly/30151/